Strony

czwartek, 11 lipca 2013

Słowackie zamki

 

  Słowackie zamki

Bojnice Bojnice Foto: www.slovakia.travel


Na od­ręb­ny opis za­słu­gu­ją sło­wac­kie zamki. W kraju wiel­ko­ści na­sze­go wo­je­wódz­twa jest ich ponad 200!
Spi­ski Zamek (Spišský hrad) był sie­dzi­bą na­miest­ni­ków wę­gier­skich kró­lów, zwa­nych żu­pa­na­mi. Dziś to naj­więk­sze ruiny w środ­ko­wej Eu­ro­pie. Mury obie­ga­ją po­zba­wio­ne drzew wzgó­rze. Z są­sied­nie­go (Dre­veník, 612 m), roz­ta­cza się wspa­nia­ły widok na zamek oraz pa­no­ra­ma gór z pię­trzą­cy­mi się w od­da­li Ta­tra­mi.
Po­dob­nie jak na Spi­szu, pie­czę nad Orawą spra­wo­wa­li kró­lew­scy żu­pa­ni. Ich re­zy­den­cją był Oraw­ski Zamek (Ora­vský hrad), twier­dza roz­bu­do­wy­wa­na od XII stu­le­cia na bli­sko 120-me­tro­wej skale opa­da­ją­cej pio­no­wym urwi­skiem wprost w wody rzeki Orawy.

Zamek Boj­ni­ce przy­ku­wa uwagę nie­co­dzien­ną bryłą, która na­su­wa sko­ja­rze­nia z czo­łów­ką fil­mów Di­sneya. Boj­nic­ki zamek, po­dob­nie jak ba­war­ski Neu­schwan­ste­in (pier­wo­wzór di­sney­ow­skie­go logo), ma iście baj­ko­wą bryłę. W efek­cie XIX-wiecz­nej prze­bu­do­wy bar­dziej od­po­wia­da ów­cze­snym ro­man­tycz­nym wy­obra­że­niom zamku niż jest w nim w isto­cie. Cen­tral­ną część wznie­sio­ną na ska­li­stym kopcu ota­cza­ją basz­ty za­koń­czo­ne szpi­cza­sty­mi heł­ma­mi. Mury z blan­ka­mi ota­cza fosa. Po­wie­wa­ją na nich za­zwy­czaj barw­ne flagi. Bu­dow­la sta­no­wi do­sko­na­ły szta­faż dla po­ka­zów hi­sto­rycz­nej szer­mier­ki, kon­cer­tów, tar­gów rę­ko­dzie­ła, do­rocz­nych de­gu­sta­cji sło­wac­kich win i fe­sti­wa­li du­chów. Te im­pre­zy za­go­ści­ły już na stałe w ka­len­da­rzu boj­nic­kich im­prez. Ulice pod­zam­cza prze­kształ­ca­ją się wów­czas w pełne stra­ga­nów place tar­go­we. Trud­no tu o ciszę i wolne kwa­te­ry, a re­stau­ra­cje ledwo na­dą­ża­ją za za­mó­wie­nia­mi klien­tów. Ska­li­sty fun­da­ment bu­dow­li two­rzą tra­wer­ty­ny - wul­ka­nicz­ne skały, któ­rym to­wa­rzy­szą bo­ga­te za­so­by wód ter­mal­nych. Pod zam­kiem biją takie wła­śnie źró­dła. A w po­bli­skim mia­stecz­ku Boj­ni­ce znaj­du­je się jedno z wielu hi­sto­rycz­nych już sło­wac­kich ką­pie­lisk z ba­se­na­mi na otwar­tym po­wie­trzu (łaź­nie "Čajka" otwar­te w 1928 roku). Woda uży­wa­na do za­bie­gów w miej­sco­wym SPA ma 28-52°C. Nie­wy­so­kie wzgó­rza utrzy­mu­ją w oko­li­cy spe­cy­ficz­ny mi­kro­kli­mat. Śred­nia tem­pe­ra­tu­ra rocz­na wy­no­si 9°C, a słoń­ce wy­jąt­ko­wo życz­li­wie świe­ci nad oko­li­cą.

Zruj­no­wa­ny dziś Devin był w prze­szło­ści arier­gar­dą Pre­szbur­ga (tak pod pa­no­wa­niem Habs­bur­gów na­zy­wa­no Bra­ty­sła­wę). Ruiny po­tęż­nej wa­row­ni leżą 9 ki­lo­me­trów od cen­trum sło­wac­kiej sto­li­cy, w wi­dłach Mo­ra­wy i Du­na­ju. Ważny i łatwy do obro­ny punkt wy­ko­rzy­sty­wa­li już Cel­to­wie, a Rzy­mia­nie włą­czy­li go do sieci gra­nicz­nych straż­nic two­rzą­cych linię obron­ną im­pe­rium, zwaną Limes Ro­ma­nus. W IX wieku Mo­ra­wia­nie wznie­śli na ska­li­stym wzgó­rzu w wi­dłach rzek ziem­no-drew­nia­ne gro­dzi­sko zwane Do­vi­na. A że ksią­żę Ro­ści­sław spro­wa­dził wów­czas Cy­ry­la i Me­to­de­go, na pa­miąt­kę przy­by­cia apo­sto­łów i stwo­rze­nia ję­zy­ka sta­ro-cer­kiew­no-sło­wiań­skie­go, każ­de­go roku 5 lipca od­by­wa­ją się piel­grzym­ki.
Z przy­sta­ni u stóp zamku wy­ru­sza­ją w rejsy po Mo­ra­wie i Du­na­ju spa­ce­ro­we sta­tecz­ki. Prze­pły­wa­ją kur­su­ją­ce z Bra­ty­sła­wy do Wied­nia wo­do­lo­ty. Wspa­nia­ły widok roz­ta­cza się też na obie rzeki i roz­le­głe au­striac­ko-sło­wac­kie po­gra­ni­cze. Na jed­nym z dzie­dziń­ców znaj­du­je się stud­nia. Zam­ko­wy prze­wod­nik wlewa do niej wodę z ku­beł­ka i każe po­wo­li li­czyć. - Każda licz­ba od­po­wia­da jed­nej se­kun­dzie - ob­ja­śnia. Upły­wa ich sporo, zanim ode­zwie się głu­chy plusk do­cie­ra­ją­cej do celu wody.

Červený Kameň w Ma­łych Kar­pa­tach sły­nie z naj­więk­szych w Eu­ro­pie piw­nic, w któ­rych prze­cho­wy­wa­no nie­gdyś wina - rze­czy­wi­ście im­po­nu­ją­ce. Jego sce­ne­rię wy­ko­rzy­sta­no pod­czas krę­ce­nia wło­skiej baśni fil­mo­wej "Fan­ta­gi­ro".
Jeden z naj­wspa­nial­szych zam­ków Ge­me­ru, po­ło­żo­na nie­opo­dal Rožňavy Krásna Hôrka, swoje zna­cze­nie za­wdzię­cza ro­do­wi Andrássych, w któ­rych rę­kach była od XVI wieku do 1945 roku. Urzą­dzo­ne przez nich ro­dzin­ne mu­zeum stało się za­ląż­kiem współ­cze­snej eks­po­zy­cji.
Swo­istą atrak­cję z po­gra­ni­cza kul­tu­ry i na­tu­ry sta­no­wią ruiny zamku Šul’ov. Mury zam­ko­we były bo­wiem wkom­po­no­wa­ne w wa­pien­ne skały. Ze wzglę­du na wa­lo­ry flo­ry­stycz­ne oko­li­cy naj­le­piej wy­brać się tutaj na spa­cer naj­póź­niej do końca sierp­nia.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  •  

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz